czwartek, 8 maja 2014

Gołąbki w sosie własnym


        Gołąbki w sosie własnym:
 

Nie nie....wcale nie gołębie miałam na myśli tylko gołąbki :) Te z kapusty białej z mięskiem i z ryżem. 
No chyba, że mój tygrys mi kiedyś upoluje i podrzuci jakiegoś...ale mam nadzieję że nie :/
Tygrysiątko moje małe, często znosi mi do domu rożnego rodzaju przekąski, z których raczej nic na obiad się nie nadaje. Choć może nie tak całkiem...ostatnio to nawet królika sobie upolował cholernik!
Żal mi jego ofiar, jednak chyba nic na to nie poradzę. To się nazywa kocia miłość i wdzięczność, a za to karcić nie można :-)
 

A tak wogóle to co ma gołąb do gołąbków?
Nawet w sieci nic ciekawego na ten temat nie znalazłam. Ale przyznam szczerze, że zbytnio się nie przykładałam. Znalazłam tak na szybko tylko tyle: 

Gołąbki (ukr. голубці) – to znana potrawa tradycyjnej kuchni ukraińskiej. Nazwa tego dania pochodzi od słowa gołąb (ukr. голуб)co wskazuje na jej symboliczność. Żywe gołębie uważa się za istoty duchowe i symbol sił twórczych przy pojawieniu się świata, symbol żywego ognia. 

Jak dla mnie jedno z drugim niema wiele wspólnego, no ale czy to ważne?? Najważniejsze, że smakują...prawda? 


A więc zapraszam Was,Gołąbeczki moje kochane :) 

Na GOŁĄBKI :
1 duża kapusta biała 
500g mięsa mielonego (wołowo-wieprzowe)
200g ryżu
2 średniej wielkości cebule 
2 ząbki czosnku (przeciśniętego przez praskę)
- sól
- pieprz (czarny/świeżo mielony )
-tłuszcz do smażenia

Na SOS:
Pozostałe ugotowane liście kapusty z gołąbków
1 cebula
papryka słodka
majeranek
estragon
tymianek
ziele angielskie
liść laurowy
Gałka muszkatołowa
1łyżka przecieru pomidorowego 
masło klarowane
sól
pieprz
Wino białe lub rose (30ml)
Sos sojowy ciemny lub maggi
mąka (1-2 łyżki)
zimna woda (50 ml)

Sposób przygotowania gołąbków:

W misce mieszamy mięso mielone z ugotowanym i ostudzonym ryżem, podsmażoną na rumiano cebulką, czosnkiem i przyprawami.
Z kapusty ostrym nożem wykrawamy głąb. Sparzamy ją wrzątkiem i wkładamy do dużego garnka. Zalewamy wrzącą wodą. Gotujemy (pod przykryciem) na małym ogniu ok 15 minut. Kapustę obracamy i gotujemy jeszcze 8 minut. Zostawiamy w garnku aż trochę przestygnie. Następnie wyciągamy ją na blat i delikatnie ściągamy po kolei liście. 
Wybieramy największe i najładniejsze. Napełniamy je mięsem i zawijamy: na dole liścia układamy farsz, składamy z lewej i prawej strony do środka, następnie od dołu zawijamy ku górze. Gołąbki ciasno układamy w garnku (dno garnka najlepiej wyłożyć kilkoma liściami kapusty,tymi,które nie nadają się do już do zawijania). Wlewamy wodę, najlepiej tę samą, w której obgotowaliśmy kapustę. Ja doprawiam ją do smaku solą,pieprzem i kostką wołową. Gołabki powinny być zanurzone do 2/3 wysokości warstwy. Przykrywamy pozostałymi liśćmi i obciążamy talerzem. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem ok 1,5 godziny. 

Sos:
Na maśle podsmażamy drobno pokrojoną cebulkę. Gdy się przyrumieni,podlewamy winem i odparowujemy chwilkę. Dodajemy liście którymi przykryte były gołąbki i dusimy chwilkę razem z cebulką. Zalewamy wywarem z gołąbków. Dodajemy przecier pomidorowy i sos sojowy. Gotujemy ok 5 min. Następnie ściągamy z kuchenki, miksujemy wszystko blenderem oraz doprawiamy do smaku przyprawami. Gotujemy jeszcze ok 10 min. Jeśli uważacie, że sos jest za rzadki to możecie zagęścić go wodą wymieszaną z mąką. 
Gołąbki można podawać z ziemniakami lub tylko z chlebem, polane sosem i posypane koperkiem lub natką pietruszki.

 ....niebo w gębie :) 






15 komentarze:

  1. kocham gołąbeczki ! mniam :)))))), kocisko cudowne, posmyraj go ode mnie za uszkiem, buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewcia,posmyram napewno :) buziaki :*

      Usuń
  2. Monisiu, gołąbki pyszniutkie. Takie, jak lubię z sosem....ummm, mniam. Ale sos zrobiłaś pyszny, dopracowany, wysmakowany. Aż ślinka leci.
    A kiciuś, tygrysek milusi. Pewnie czeka na swojego gołąbka :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej niech on już te biedne ptaszyny w spokoju zostawi :) dzięki Krysiu,pozdrowionka :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. ...a które masz na myśli? :D Pozdrawiam Justynko :*

      Usuń
  4. gołąbki uwielbiam - choć robię troszkę inaczej:)
    A kociska z pierwszego zdjęcia ze swoim ( Twoim:) dialogiem mnie rozłożyły na łopatki:))
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również Reniu i dzięki za odwiedzinki :)

      Usuń
  5. gołąbki uwielbiam, kapustę uwielbiam mniam mniam mniam ale z mięskiem drobiowym :P też się zawsze zastanawiałam skąd się wzięła na nazwa i byłam przekonana że to potrawa Polska, a tu patrz jaka niespodzianka:P wyglądają pysznie, aż zgłodniałam :P <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Monika ja się nie dziwię...że koty lubią takie gołębie, też chcę. :)) obejdzie się bez polowania. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pysznosci, troszke pracy ale efekt doskonały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam gołąbki, tego przepisu też spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ mi narobiłaś ochoty na gołąbki - nie mam wyjścia, będę musiała zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam, że jako dziecko nigdy nie chciałam jeść gołąbków - byłam przekonana, że to te które fruwają za oknem ;) A teraz przepadam za tymi w kapuście... Chociaż i tego zza okna chętnie bym przerobiła ;)

    OdpowiedzUsuń

Comments system

© Niezapomniane smaki, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena